Skandal w teatrze!

Dzisiaj w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie odbył się tradycyjny koncert charytatywny ,,Głosy dla hospicjum”.

Okazja niezwykła, bo jubileusz 25-lecia Fundacji Pro Salute oraz Światowy Dzień Hospicjum i Opieki Paliatywnej. Wydawać by się mogło, że nie ma lepszej okazji by przyjść, podziękować i złożyć życzenia Wspaniałym Jubilatom.

Publiczność dopisała i zapełniła całą salę. Czy w takim dniu można nie dostrzec szczególnego nastroju?

Okazało się niestety, że można!

Przypomnę tylko, że pierwszym zapraszającym był Prezydent miasta Będzina.

Kto więc ułożył scenariusz uroczystości?

Zaczynając od przywitania gości:

- najpierw w jednym zdaniu powitano wszystkich parlamentarzystów i europarlamentarzystów ( oczywiście bez wymieniania jakichkolwiek nazwisk ). Potem imiennie przywitano wiceprezydenta miasta Będzina i kilka osób, z  których części w ogóle na sali nie było. Na szczęście nie zapomniano przywitać też Prezesa Fundacji Pro Salute doktora Jankowskiego!

Do złożenia życzeń dla Jubilatki (Fundacji) wywołano na scenę jedynie wiceprezydenta Będzina, który odczytał  list od ,,łaskawie panującego” prezydenta miasta.

To właściwie nic nowego bo większość mieszkańców dawno już wie, że Łukasz Komoniewski pomimo tego że zaprasza, to praktycznie nigdy nie bywa i chwała mu za to.

I żeby była jasność – mnie zupełnie nie ciekawi co robi w tym czasie? Czy, jak to mówią w pocie czoła z kielnią w ręku buduje swój dom, czy uczy się kolejnego języka obcego , czy może najzwyczajniej pije …mleko wieczorem, bo podobno po mleku lepiej się sypia.

Istotne jest, że ktoś ( być może powołując się na prezydenta miasta) narzuca fatalny scenariusz uroczystości!

Co było dalej? Nawet nie zdążyliśmy się dobrze usadowić w fotelach naszego teatru, a tu na scenę wywołano gwiazdę wieczoru Izabelę Trojanowską.

Tymczasem… najważniejszy człowiek wieczoru Prezes Fundacji Pro Salute dr Andrzej Jankowski siedzi skromnie w drugim rzędzie.

Nikt  nie wie jak sprawić żeby ludzie, którzy trzymają gdzieś na kolanach kwiaty i listy z życzeniami mogli w jakimś momencie uroczystości zabrać głos. Scenariusz tego nie przewiduje.

Można się zastanawiać jak czuje się obecny na Sali Poseł Robert Warwas, który bardzo rzadko  bywa w Będzinie, a tu okazuje się, że nie przewidziano punktu programu, w którym mógłby podziękować za to co robi Fundacja choćby na rzecz pacjentów z Dąbrowy Górniczej. Jak czuli się pozostali sympatycy Fundacji i dra Jankowskiego z kwiatami dla jej szefa?

W przerwie występu gwiazdy podano komunikat, że pierwsi z tych co wrzucą datek na Fundację otrzymają autograf Trojanowskiej.

Lubię artystów, nawet tych śpiewających z akompaniamentem laptopa, ale nie wytrzymałem.

JA  w ten piękny sobotni wieczór PRZYSZEDŁEM  PO  AUTOGRAF  doktora  JANKOWSKIEGO  I  Z  ZAMIAREM  WSPARCIA  FUNDACJI! Autografu nie dostałem, bo tego też w scenariuszu nie było. A przecież główną GWIAZDĄ WIECZORU miało być PRO SALUTE!

Możliwość komentowania jest wyłączona.